Kwiecień 2013

Nie otrzymaliśmy żadnego dofinansowania na prace konserwatorskie, a tu wszędzie "coś" wychodzi... A to polichromia na ścianie, a to kolejna, drewniana wsuwka lub element belki, a to sztukateria...

Trzeba zabezpieczać, chociaż pewnie trzeba będzie pogodzić się z utratą niektórych pięknych pozostałości... - a więc szukamy konserwatora, który za skromne środki podjąłby się wykonania prac zabezpieczających lub tylko nadzoru nad naszymi własnymi skromnymi siłami.

Przepiękna sala terrena po prostu się sypie. Codziennie jest nowy pył na posadzce, trzeba natychmiast wiązać żywicami podłoże sztukaterii.

Miejmy nadzieję, że szybko dostaniemy zgodę konserwatora na prace interwencyjne.

OD DZIŚ SZUKAMY SPONSORA

Dostaliśmy 60 tys. dotacji na remont skrzydła wschodniego przy południowym dziedzińcu od Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego. Radość miesza się z przygnębieniem - bo gdzie tu ciąć koszty? Kosztorys był na 200 tys. (okrojony), a rzeczywisty: 300 tys....

Budynek grozi zawaleniem w każdej chwili -/ inżynier nie pozwala nikomu podchodzić do wyłomu/. Okazuje się, że rusztowania do podparcia i zabezpieczenia muszą być ekstra wytrzymałe, a to kosztuje majątek.

Szukamy, gdzie zdobyć takie w okolicy.

Jeśli ktoś wie coś na ten temat - prosimy o kontakt.

Z tej samej "parafii" - rusztowania do wieży to 55 m wysokości i co najmniej 20 tys. zł. Mieliśmy nadzieję na "góra" 14 tys. zł....

Stan pokrycia jest tragiczny / patrz zdjęcia/, robić więc trzeba, ale skoro już tyle kosztują rusztowania, to trzeba zrobić wszystko na zewnątrz.

Przede wszystkim zegar, czyli, nie przewidziane w budżecie dodatkowe 20 tys. zł :-(

top