Listopad 2013

Listopad był miesiącem przygotowań do zimy.

Uszczelniliśmy dachy, wymieniliśmy dachówki, poprawiliśmy papę wszędzie, gdzie potrzeba.

Okna zabezpieczone przed śniegiem /choć, jeszcze nie wszystkie/.

Największym sukcesem jest porządne zabezpieczenie tarasów, które nie dawały nam spać, zaciekając, przy każdym deszczu. Planujemy je wyremontować w 2014 roku.

Około 250 m2 tarasów to dzieło PKZ z przed 40 lat.

Jeden zawalił się jeszcze w tamtym roku /ten drewniany/. Drugi przetrwał, ale w stanie grożącym katastrofą.

Zdjęliśmy granitowe płyty - a pod spodem "bagienko".

Okazało się, że część stalowych belek jest nie podparta, zawieszona w dawnych otworach okiennych, belki - o dziwo nie przeżarte korozją, pozostawiliśmy na miejscu po impregnacji.

Wysypaliśmy keramzyt, utwardziliśmy i wylaliśmy warstwę zabezpieczającą. Wszystko ładnie zabezpieczone na zimę - czeka na właściwe prace w przyszłym roku.

Drugi front to kanalizacje i drenaże.

Póki jeszcze ziemia nie zamarznięta, odkopywaliśmy co się dało - kanały, studzienki z różnych epok, drenaże kamienne i murowane.

Z zamknięciem prac musimy poczekać na specjalistyczny samochód z oprzyrządowaniem do kamerowania kanałów.

W jakiejś części rozgryźliśmy kawałek tego systemu, ale do pełnej wiedzy jeszcze daleko.

Przy okazji dokopaliśmy się do piwnic, zapewne łączących pałac z gorzelnią. Wgląd mieliśmy poprzez spuszczoną na drągu kamerę.

Wysokie sklepione pomieszczenie z otworami drzwiowymi odchodzącymi w różne strony, ciekawe i intrygujące.

Penetrację pomieszczeń zostawiamy jednak na wiosnę, teraz zabezpieczyliśmy teren aby nikt tam nie wpadł.

Zimę zamierzamy przeczekać w w małym, 9-osobowym składzie pracowników.

Jest sporo pracy w parku.

Ciągle mamy tysiące ton gruzu do wywiezienia .

Czekamy na decyzje o dofinansowaniach, aby przygotować właściwy harmonogram prac na przyszły rok.

Podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu działalności w połowie 2016 roku. Nie wiemy jeszcze, jaka część będzie dostępna do zwiedzania, ale będzie interesująco.

top