Luty 2014

Bardzo ostrożny optymizm...

Dni są coraz dłuższe i wiosna za progiem, przednówek. Jak to na przednówku bywa - liczymy każdy grosz i przygotwujemy do kontynuacji działań remontowych oraz rozpoczęcia konserwatorskich.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zarezerwowało dla nas 400 000,00 zł na 2014 rok. Musimy więc zmniejszyć plany, które mieliśmy. Pracujemy nad skorygowaniem zakresu prac i przygotowaniem odpowiednich dokumentów. Czasu jest mało.

Czekamy wciąż na decyzje w sprawie dotacji od NFOŚiGW do prac w parku oraz dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego do pierwszych prac konserwatorskich. Wytypowaliśmy dwa stropy polichromowane, które muszą być w 2014 roku poddane konserwacji, jeśli nie chcemy ich utracić. Ale i na ścianach pomieszczeń, w których się one znajdują, odsłoniły się polichromie. Też wymagają konserwacji.

Budżet na 2014 rok został przygotowany w dwóch wersjach, ekonomicznej - satysfakcjonującej i bardzo ekonomicznej - czyli "bieda budżet".

W duże dofinansowania niezbyt wierzymy, choć przygotowany przez nas projekt oczekuje wciąż na ocenę merytoryczną.

Za kilka tygodni zamieścimy plan prac na 2014. Z dumą musimy się pochwalić, że budżet za 2013 zrealizowaliśmy z precyzją, która nawet nas zdziwiła.

A w pałacu trwają prace ciesielsko - stolarskie i porządkujące park.

Ciekawe są odkrywki "archeologiczne". Odkopaliśmy poziomy starych bruków, kamienne drenaże i cały budynek południowy od strony parku. Robi wrażenie.

Z powodu wizyty "nieproszonych gości", którzy doprowadzili do kolejnych zniszczeń, pałac jest przygotowywany na "najazd Hunów" - drzwi, barykady i wszelkie pułapki "na złodzieja". Przykre, ale prawdziwe - okazało się, że nawet wysiłki i środki, jakie wkładamy w ratowanie cennego zabytku, który był dewastowany przez ostatnie dziesiątki lat, nie przekonały o tym, że warto pozostawić to, co jeszcze można uratować :-(

Nasz czeski specjalista od zabytkowych teatrów pracuje nad projektem odtworzenia tego, który działał w pałacu w piewrwszej połowie XIX wieku. Efekt - mamy nadzieję, że już niedługo będziemy mogli zaprezentować na naszej stronie.

Wysiadując krzesła w archiwach wynajdujemy coraz więcej interesujących informacji na temat historii Grafenort / Gorzanowa - oj, trzeba będzie napisać historię od nowa ;-) Niestety wiedza na temat etapu, gdy miejscowość nosiła nazwę Arnsdorf, jest wciąż nikła.

Mamy nadzieję na zorganizowanie we wrześniu konferecji naukowej poświęconej gorzanowskiej rezydencji na tle Hrabstwa Kłodzkiego - jej historii, ale i pokazaniu wyzwań, jakie niesie za sobą chęć ratowania tak wspaniałego, ale bardzo zniszczonego dziedzictwa. Zachęciłaby ona do wielowątkowych badań w przyszłości.

Informacje podamy w późniejszym terminie.

Kontynuujemy współpracę ze Studenckim Kołem Naukowym Geoinżynierii AGH z Krakowa pod kierownictwem mgr inż. Justyny Jaskowskiej-Lemańskiej i dr Daniela Wałacha. Dzięki temu na rozspojeniach murów pałacowych pojawiły się czujniki. Będziemy je obserwować, aby stwierdzić, czy istnieje jakieś zagrożenie.

top