Styczeń 2015

Jeszcze jeden dzień i jeszcze jeden ….., czyli - prace w parku trwają.
Zakończyliśmy co prawda zakres objęty Umową dofinansowania od NFOŚiGW, ale korzystając z pogody próbujemy zrobić jeszcze więcej, tak aby na wiosnę było „z górki”.

Trwają badania konserwatorskie nad sztukateriami w Nympheum, kaplicy pałacowej, sali terrenie… Obserwujemy też z niepokojem i wizytujemy z inżynierem skrzydła, w których pogłębiła się katastrofa budowlana. Patrząc na ilość prac wykonanych w ciągu ponad dwóch lat należy się cieszyć postępami, ale jednocześnie przeraża świadomość, że zbyt wiele zostało od lat 40-tych XX wieku zniszczone, abyśmy zdołali zapanować nad całością.
To w końcu ponad 6000 m2 zabudowań… Jak znaleźć środki na wszystko? Jak uratować skrzydło teatralne? Jak?…

Spotkaliśmy się z potencjalnym partnerem czeskim. Jeśli ustalimy zasady współdziałania - stworzymy spójne i sensowne projekty, które będą bazą do pozyskiwania dofinansowań na ratowanie cennych sztukaterii, polichromii, ale przede wszystkim - ich „bazy”, czyli konstrukcji wszystkich skrzydeł, dotąd oczekujących na podjęcie prac.

Powoli prowadzimy prace nad przygotowaniem monografii, która jest efektem sesji naukowej, zorganizowanej w pałacu 27-28 września 2014 roku. Wspaniale układa się współpraca z pracownikami naukowymi Politechniki Wrocławskiej, Uniwersytetu Wrocławskiego, AGH, NID we Wrocławiu, NPU w Czechach i Instytutu Historii Sztuki Czeskiej Akademii Nauk. Liczymy na poszerzanie kontaktów i zainteresowanie innych instytucji badawczo-naukowych cennym zabytkiem, który ratujemy. Budujemy bazę dla przyszłości działań, jakie planujemy podejmować w gorzanowskim pałacu po jego odrestaurowaniu. Dzięki uprzejmości NPU z Josefova oraz kierownictwa muzeum zamkowego mogliśmy porównać elementy wystroju pałacu w Nachodzie, z tymi, które (cudem?) uratowały się w gorzanowskim pałacu. W analizie i porównaniach nieocenioną pomoc mamy dzięki panom: Jiziemu Slavikowi z NPU oraz Martinowi Krummholz z Instytutu Historii Sztuki Czeskiej Akademii Nauk. Liczymy na długotrwałą i owocną współpracę.

W lutym planujemy chwilę uspokojenia i urlopy dla pracowników. Zostaną tylko żelazne siły - będziemy prowadzić konieczne naprawy, konserwować sprzęt i przygotowywać się do nowego sezonu.

Czekamy na decyzję Urzędu Marszałka Województwa Dolnośląskiego o dofinansowaniach. Marzymy o pomocy w uratowaniu bardzo niestabilnego już skrzydła klasycystycznego.

Jesienią złożyliśmy w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego wnioski o dofinansowanie ratunkowych prac konserwatorsko-budowlanych w Sali Antenatów oraz salach poniżej, a wszystko - w skrzydle głównym pałacu. Czy otrzymamy przychylną decyzję w obydwu przypadkach? Czy uda się uratować sztukaterie z początku XVIII wieku?

top