Sierpień 2014

Umowę o dofinansowanie z funduszy NFOŚiGW podpisaliśmy, ale zrobiło się późno. Rozpoczęcie prac budowlanych w parku możliwe będzie dopiero we wrześniu. A to oznacza, że przy złej pogodzie możemy nie wyrobić się do końca listopada.

Czekamy też na każde wsparcie finansowe, ponieważ ilość prac, wykonanych w ciągu ostatnich dwóch lat, była na tyle znaczna, że bardzo "nadszarpnęła" nasz budżet. Prosimy o wsparcie i dziękujemy za wsparcie od tych, którzy przesyłają nam "wdowi grosz" od czasu do czasu. Fundacja nie prowadzi działalności gospodarczej i bazuje na dotacjach i darowiznach (oraz na środkach własnych fundatorów, którzy skupiając się na ratowaniu zabytku, mają mniej czasu na pracę zarobkową, co oczywiście odbija się na funduszach).

W sierpniu prace szły "po napoleońsku", czyli na wielu frontach.
Kończymy już zakres przewidziany na ten rok - za tydzień lub dwa powinniśmy móc przygotowywać protokoły odbiorcze.
Pozostanie nam oczywiście park z remontem stawów i potoków, mury parkowe i przygotowania do zimy. Może uda nam się pozyskać dofinansowanie na pilne prace, które okazują się konieczne do wykonania w skrzydle wschodnim przy dziedzińcu południowym. Jego stan pogarsza się i według oceny inżynierów z AGH - musimy podjąć prace zabezpieczająco-budowlane do końca tego roku, aby mury nie rozeszły się...

Pod koniec września zaprezentujemy już pewnie to, co udało się zrobić w tym roku. Szykujemy się na 26 września, kiedy to spodziewamy się przybycia towarzystwa ze świata nauki, na organizowaną przez nas sesję poświęconą historii rezydencji gorzanowskiej.
Marzy nam się, abyśmy mogli pokazać pierwsze, zamontowane w skrzydle  "kuchennym" okna. Nie wiemy jednak, czy znakomita firma stolarska z Lądka Zdr. zdoła je wyprodukować i zamontować.

Czekamy na zakończenie prac konserwatorskich przy polichromowanych stropach. Jest nadzieja, że zdążymy do 26 września przynajmniej z jednym z nich oraz sporą częścią drugiego.

W sierpniu skupiliśmy się na podłogach i posadzkach - kamiennych i ceramicznych. Po zafugowaniu pokażemy efekty.

Mamy już gotowy lokal na sesję naukową, teraz tylko wysuszyć, wyposażyć i oświetlić. "Lokal" to ok 200 m2 w XVI wiecznym skrzydle administracyjnym - bardzo jesteśmy ciekawi jak się zaprezentuje.

Odwiedziliśmy poraz kolejny archiwum w Graz i zamek Herbersteinów. Zaprosiliśmy na sesję naukową rodzinę niegdyś władającą dobrami gorzanowskimi oraz ich historyka. Mamy nadzieję, że przyjadą.

{AG}articles/sierpien2014{/AG}

Lipiec 2014 (II cz.)

Pracujemy na kilku frontach i widać już koniec prac w ramach dofinansowania MKiDN na 2014 rok. Jeżeli zdążymy z oknami, to kończymy 6 września.

Może zrobimy na tą okoliczność imprezę? Informacje wkrótce.

Opóźnia się podpisanie umowy o dofinansowanie z NFOŚiGW, planowane obecnie na ok. 10 sierpnia. Będziemy musieli remontować stawy i potoki w parku w iście "stachanowskim" tempie ;-) Wniosek o dofinansowanie złożyliśmy w połowie września 2013 roku. Długo trwało podjęcie decyzji o przyznaniu środków, ale na szczęście - jest pozytywna. DZIĘKUJEMY.

Dodatkowo w sierpniu zamierzamy rozpocząć remont murów wokół parku - zrobimy w tym roku, ile będzie możliwe.

Nieprzewidzianym wcześniej frontem okazał się budynek tuż za bramą, którego wnętrza koniecznie trzeba było uporządkować i oczyścić (było tutaj wcześniej mieszkanie, a w piwnicach - lepiej nie mówić :-(). Chcieliśmy tylko uprzątnąć piwnice i wywieźć zalegające fekalia, kóre nadmiernie "aromatyzowały" otoczenie. Operacja okazała się bardziej skomplikowana. Trzeba było dokonać licznych napraw, ale piwnica po oczyszczeniu "powaliła nas" urodą na kolana.

Teraz planujemy tu organizację imprez. Pomieszczenia zostaną skończone we wrześniu i to tu odbędzie się 27-28 września międzynarodowa sesja naukowa poświęcona naszej "ruinie".



Ogłaszamy nabór ofert na wykonanie prac remontowych w parku, dofinansowanych ze środków NFOŚiGW: ogłoszenie

Lipiec 2014 (I cz.)

Po niemal tygodniowym pobycie geoinżynierów z AGH w Krakowie mamy pierwsze wnioski, podsumowania, wskazówki. W najbliższym czasie powstaną opracowania, z których będziemy mogli skorzystać zarówno podczas tworzenia kolejnych projektów, jak i prowadzenia obecnie trwających prac. Potwierdziły się nasze obawy, dotyczące kilku trudnych miejsc w poszczególnych skrzydłach pałacu. Musimy zamówić kolejne badania geologiczne przy północno-wschodnim narożniku. Mur od strony północnej jest bardzo uszkodzony, skarpa - mało stabilna, przypory - do wzmocnienia, dach - źle wykonany jeszcze podczas remontów prowadzonych w drugiej połowie XX wieku. A przecież właśnie w tym skrzydle znajduje się piękna, choć zniszczona, XVII wieczna kalica pałacowa i słynny, pałacowy teatr hrabiego Johanna Hieronymusa von Herberstein. Staraliśmy się o fundusze z EOG/EEG Grants na ratowanie tego skrzydła, konserwację z rekonstrukcją i odtworzenie teatru oraz pięknej, zdobionej sztukaterią kaplicy. Nie udało się nam, więc musimy szukać środków z innych źródeł i powoli prowadzić badania, które wchodziły w zakres projektu...

Szczęśliwie dla nas stan sklepień w dawnej wieży mieszkalnej okazał się nieco mniej niepokojący, niż przypuszczaliśmy. Badania zakończone i możemy ze spokojem rozpocząć także w tym miejscu nieco odsunięte w czasie prace zabezpieczająco-budowlane. Skrzydło wschodnie przy dziedzińcu południowym, to o bardzo pięknych proporcjach, noszące niegdyś miano: skrzydła hrabiny (Gräfin - Flügel), wymaga poważnych zabiegów spinających mury. Wkrótce otrzymamy opracowanie z dokładnymi obliczeniami i propozycjami, jak uratować uszkodzone w końcu lat 90-tych XX wieku wnętrze. Potrzebne będą niemałe środki na przeprowadzenie tych prac.

Ogromnie wdzięczni jesteśmy dr Danielowi Wałachowi, mgr Justynie Jaskowskiej-Lemańskiej oraz studentom z Koła Naukowego Geoinżynierii AGH w Krakowie za współpracę, prowadzenie badań, opracowania i konsultacje, które bardzo pomagają w ratowaniu cennego zabytku, jakim jest kompleks pałacowy w Gorzanowie.

Obiekt jest tak rozległy i doznał tak wielu uszkodzeń w ciągu kilkudziesięciu lat XX i w pierwszym dziesięcioleciu XXI wieku, że wymaga nie tylko bardzo przemyślanych działań, ale i ogromnych nakładów finansowych. Po zabezpieczeniu najbardziej zagrożonych miejsc przechodzimy dalej i lęk o budowlę odżywa. Na szczęście możemy liczyć na merytoryczne wsparcie inżynierów, architektów, konserwatorów dzieł sztuki i kierownika budowy. Prace musimy jednak planować na dziesięciolecie i podzielić je na etapy, które umożliwią udostępnianie kolejnych pomieszczeń i wnętrz zwiedzającym. Bez tego pałac nie ożyje.

Czerwiec 2014

Ruszyły prace konserwatorskie. Zdemontowane, polichromowane stropy pojechały do pracowni konserwatorskiej. Czekamy na ich powrót i przygotowujemy wnętrza, których ozdobą były przed zniszczeniem pałacu. Czy będą tak piękne, jak oczekujemy?

Montujemy też nowe, drewniane stropy (a wszystko wykonywane jest tradycyjnymi metodami i przy użyciu tradycyjnych materiałów). Ciągle dużo pracy mają murarze i tynkarze, zgodnie z zakresem dofinansowanym przez MKiDN.

Zabezpieczaliśmy sztukaterie w sali terrenie. Mury schną, ale tak długo nasiąkały wodą, że doprowadziły do uszkodzeń dekoracji sztukatorskiej i malarskiej tego wyjątkowego wnętrza. Jedyne, co możemy zrobić, zanim podjęcie konserwacji będzie możliwe - to opryskiwać specjalnymi substancjami, które utrwalą naruszone dekoracje. Malarstwo w wielu miejscach - nie do odzyskania...

Mieszkanie dla wolontariuszy zostało wyremontowane i przygotowane na ich przyjazd. Koszty i czas poświęcony na 120 m2 przekroczyły nasze oczekiwania. Prosta adaptacja zmieniła się w poważne zadanie, ale wnętrza nadają się znowu do użytku. Wolontariusze przyjeżdżają na początku lipca - 10 studentów z opiekunami z Koła Naukowego Geoinżynierii z AGH w Krakowie. Będą przeprowadzać badania nad konstrukcją budynków wchodzących w skład kompleksu pałacowego i sposobami naprawy uszkodzeń i spękań. Czy inne uczelnie także zechcą z nami na takiej zasadzie współpracować? Budowle są na pewno interesujące dla historyków architektury, konserwatorów dzieł sztuki... W trakcie trwania prac zabezpieczająco remontowych - można się uczyć na "żywej tkance". Po zakończeniu remontu - pozostaną tylko warsztaty.

Zapraszamy wolontariuszy do wspierania odbudowy - mieszkanie i obiady oferuje fundacja.

Przy okazji przygotowań do "Koncertu dla przyjaciół" zorganizowanego 20 czerwca na naszym dziedzińcu przez panią Renatę Fiałkowską - Dumę, wywieźlismy ziemię i doszliśmy do pierwotnego bruku z kamieni rzecznych. Po oczyszczeniu do końca będzie to nieźle wyglądało.

Śpiewające i tańczące dzieci wspaniale ozdobiły dziedziniec główny pałacu. Planujemy podobne imprezy w przyszłości, zanim uda nam się zdobyć środki na odrestaurowanie zabytkowego, pałacowego teatru. Projekt odebraliśmy 27 czerwca. Poszukujemy funduszy na realizację.

Pierwsze okno nie przeszło pozytywnie oceny konserwatora. Kolejne poprawki - zaakceptowane, ale kolor - wciąż niezatwierdzony. Czas ucieka. Mamy nadzieję na szybką decyzję, po której będziemy niecierpliwie czekali na montaż. Do 15 października jest termin zakończenia prac dofinansowanych przez MKiDN.

Ciągle czekamy na finalizację umowy umożliwiającej rozpoczęcie prac remontowych w parku. Mamy nadzieję rozpocząć prace w lipcu. Jest to największa nasza inwestycja w tym roku. Dofinansowanie uzyskaliśmy od NFOŚiGW.

Pod koniec czerwca mieliśmy zaszczyt gościć w pałacu w Ceskim Krumlovie, gdzie podziwialiśmy organizację i przeprowadzenie imprezy pod nazwą "Barokowej Nocy". Wspaniałe przedsięwzięcie, barwne, radosne i przywodzące na myśl pałacowe i ogrodowe "festiwale" teatralne z XVIII i XIX wieku. Nabieramy doświadczeń na przyszłość. Teatr pałacowy w Grafenort także tętnił życiem prawie pół wieku, począwszy prawdopodobnie od 1816 roku. Chcemy przywrócić tę tradycję.

Mieliśmy także przyjemność odwiedzić kompleks pałacowo-parkowy w Eggenbergu (Graz), od XVIII wieku należący do rodziny von Herberstein. To tam hrabia Johann Hieronymus von Herberstein kontynuował swoje pasje przekształcania ogrodów w parki krajobrazowe. Jego nadworny ogrodnik - Franz Matern, rozpoczął dzieło w Grafenort (dzisiaj my staramy się przywrócić blask parkowi powstałemu na początku XIX wieku). Jego syn kontynuował prace podczas tworzenia parku krajobrazowego przy pałacu w Eggenbergu. Dzisiaj można podziwiać to miejsce i zachwycać się jego dziełem. Dowiedzieliśmy się podczas spotkania z panią dyrektor muzeum pałacowego w Eggenbergu, panią Barbarą Kaiser, że hrabia Johann Hieronymus von Herberstein bardziej zakochany był w majątku w Grafenort (czyli dzisiejszym Gorzanowie), niż w Eggenbergu. Ale to nie oznacza, że nie realizował swoich pasji w obydwu posiadłościach. Chociaż teatr pałacowy stworzył i prowadził właśnie w Grafenort.

Kontynuujemy badania w Archiwum Styryjskim w Graz. Ostatnio przeglądany fragment dokumentów znajdujących się niegdyś w pałacu w Grafenort udowodnił, że skrzydło, które my nazywamy "kuchennym", w XIX i na początku XX wieku nazywano skrzydłem Holtei'a, ponieważ podczas swoich pobytów w pałacu i występowania lub reżyserowania przedstawień w teatrze, mieszkał właśnie tutaj, na drugiej kondygnacji. Staramy się o dostęp do kolejnych zbiorów, liczymy na odsłonięcie dalszych tajemnic z historii majątku Grafenort.

Odwiedził nas pochodzący z Grafenort prof. Arno Herzig. Podziwiał postępy prac i opowiadał wspomnienia z dzieciństwa. Członkowie rodziny, towarzyszący profesorowi w jego podróży także sporo pamiętali. Liczymy na pomoc w poszukiwaniach ikonografii dotyczącej wnętrz.

A przygotowania do sesji naukowej we wrześniu - w toku...

Maj 2014

Idziemy do przodu.

Planujemy "przysposobić" w tym roku skrzydło kuchenne. Posadzki na piętrze - już wylane, tynki w miejscach, w których można nad nimi pracować - "się robią", odkrywki malarstwa - postępują. Powstaje podłoga na trzeciej kondygnacji, gdy będzie gotowa - przystąpimy do budowania drewnianej konstrukcji przepierzenia, tworzącego niegdyś trakt spacerowy.

Nareszcie udało się też zastopować przeciekanie tarasów. Izolacja jest dość kosztowna, ale skuteczna, przetrzymała ostre majowe opady.

Wzmacnianie murów i sklepień postępuje - czekamy na firmę specjalistyczną, która kołkuje popękane sklepienia i wstrzykuje pod ciśnieniem beton w spękania.

Oddaliśmy dwa zdemontowane stropy do ratunkowej konserwacji - czekamy na efekty.

Mamy już zgłoszenia od pierwszych, tegorocznych wolontariuszy, którzy chcą nas wspomóc w pracach. Zapraszamy wszystkich chętnych. Szykujemy klimatyczne mieszkanie z trzema pokojami i salonikiem (dotąd było to mieszkanie opuszczone przed laty, które po zabiegach "remontowych" będzie przyjazne dla osób, które zdecydują się na wolontariat letni w pałacu i parku).

Jesteśmy ciekawi jak się sprawdzi.

Kwiecień 2014

A więc wiemy, na czym stoimy w 2014 roku (choć trochę to trwało ;-)

Nasz budżet na ten rok to 2 mln zł, z czego ok. 1 mln 600 tys. zł to przyznane dotacje.

Najwięcej, bo ponad 1 mln 140 tys. zł będą kosztowały prace związane z przywróceniem do świetności przypałacowego parku - odremontowaniem stawów i potoków. Tuż przy końcu kwietnia otrzymaliśmy informację o zarezerwowaniu dofinansowania z NFOŚiGW, która jest bardzo dla nas pozytywna, ale podpisanie umowy wymaga jeszcze nieco nakładów pracy.

Na kontynuację remontów w pałacu przewidujemy ok. 540 tys. zł - w tym dotacja z MKiDN w wysokości 400 tys. zł. Głównie skupimy się na na skrzydle "kuchennym", ale przewidzieliśmy także ostateczne zabezpieczenie tarasów (choć bez ich wykończenia, ponieważ nie mamy na nie zgody) oraz dokończenie drewnianych stropów oraz położenie "technicznych" podłóg w pomieszczeniach skrzydła zachodniego, których nie zdołaliśmy zmieścić w programie na 2013 rok. Jednakże to w skrzydle kuchennym chcemy osiągnąć widoczny cel i zakończyć prace remontowe, które pozwolą na przygotowanie programu prac konserwatorskich.

Dalsze 160 tys. zł to koszt pierwszych, ratunkowych prac konserwatorskich, wspartych znacząco przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego oraz ze środków Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Przeznaczymy je na ratunkową konserwację najstarszych chyba, ale i najbardziej zniszczonych, polichromowanych stropów drewnianych.

Na fundusze Norweskie (EOG/EEG Grants) nie mamy co liczyć, a szkoda, bo skrzydło teatralne jest przepiękne i niewątpliwie warte podjęcia natychmiastowych prac, także po to, aby w połowie 2016 roku uruchomić zabytkowy teatr pałacowy i w ten sposób zainaugurować wpisanie na listę Zabytkowych Teatrów Europejskich. Bez wsparcia finansowego nie jesteśmy w stanie tak szybko zrealizować tego zamierzenia :-(

Radość miesza się z konsternacją. Jest tyle do zrobienia, a "kołderka taka krótka"...

Ruszamy z pracami przewidzianymi w projektach zaakceptowanych przez urzędy dofinansowujące - zapraszamy przy końcu września, sami jesteśmy ciekawi efektów.

Dlaczego we wrześniu? Na 27-28.09.2014 roku planujemy dwudniową sesję naukową poświęconą podsumowaniu dotychczasowych badań na temat pałacu w Gorzanowie (dawnym Arnsdorf, później: Grafenort) i jego znaczącej roli w regionie (czyli w Hrabstwie Kłodzkim), zachęceniu do dalszych badań naukowych oraz przekazaniu informacji na temat problemów konserwatorskich, remontowych, czy nadania nowych funkcji obiektom zabytkowym, z którymi borykają się niemal wszyscy właściciele. Mamy nadzieję, że będzie to interesująca konferencja międzynarodowa, która zainicjuje cykl podobnych i odbywać się one będą w następnych latach - nie tylko w Gorzanowie, ale także w innych obiektach zabytkowych w regionie.

top