Czerwiec 2014

Ruszyły prace konserwatorskie. Zdemontowane, polichromowane stropy pojechały do pracowni konserwatorskiej. Czekamy na ich powrót i przygotowujemy wnętrza, których ozdobą były przed zniszczeniem pałacu. Czy będą tak piękne, jak oczekujemy?

Montujemy też nowe, drewniane stropy (a wszystko wykonywane jest tradycyjnymi metodami i przy użyciu tradycyjnych materiałów). Ciągle dużo pracy mają murarze i tynkarze, zgodnie z zakresem dofinansowanym przez MKiDN.

Zabezpieczaliśmy sztukaterie w sali terrenie. Mury schną, ale tak długo nasiąkały wodą, że doprowadziły do uszkodzeń dekoracji sztukatorskiej i malarskiej tego wyjątkowego wnętrza. Jedyne, co możemy zrobić, zanim podjęcie konserwacji będzie możliwe - to opryskiwać specjalnymi substancjami, które utrwalą naruszone dekoracje. Malarstwo w wielu miejscach - nie do odzyskania...

Mieszkanie dla wolontariuszy zostało wyremontowane i przygotowane na ich przyjazd. Koszty i czas poświęcony na 120 m2 przekroczyły nasze oczekiwania. Prosta adaptacja zmieniła się w poważne zadanie, ale wnętrza nadają się znowu do użytku. Wolontariusze przyjeżdżają na początku lipca - 10 studentów z opiekunami z Koła Naukowego Geoinżynierii z AGH w Krakowie. Będą przeprowadzać badania nad konstrukcją budynków wchodzących w skład kompleksu pałacowego i sposobami naprawy uszkodzeń i spękań. Czy inne uczelnie także zechcą z nami na takiej zasadzie współpracować? Budowle są na pewno interesujące dla historyków architektury, konserwatorów dzieł sztuki... W trakcie trwania prac zabezpieczająco remontowych - można się uczyć na "żywej tkance". Po zakończeniu remontu - pozostaną tylko warsztaty.

Zapraszamy wolontariuszy do wspierania odbudowy - mieszkanie i obiady oferuje fundacja.

Przy okazji przygotowań do "Koncertu dla przyjaciół" zorganizowanego 20 czerwca na naszym dziedzińcu przez panią Renatę Fiałkowską - Dumę, wywieźlismy ziemię i doszliśmy do pierwotnego bruku z kamieni rzecznych. Po oczyszczeniu do końca będzie to nieźle wyglądało.

Śpiewające i tańczące dzieci wspaniale ozdobiły dziedziniec główny pałacu. Planujemy podobne imprezy w przyszłości, zanim uda nam się zdobyć środki na odrestaurowanie zabytkowego, pałacowego teatru. Projekt odebraliśmy 27 czerwca. Poszukujemy funduszy na realizację.

Pierwsze okno nie przeszło pozytywnie oceny konserwatora. Kolejne poprawki - zaakceptowane, ale kolor - wciąż niezatwierdzony. Czas ucieka. Mamy nadzieję na szybką decyzję, po której będziemy niecierpliwie czekali na montaż. Do 15 października jest termin zakończenia prac dofinansowanych przez MKiDN.

Ciągle czekamy na finalizację umowy umożliwiającej rozpoczęcie prac remontowych w parku. Mamy nadzieję rozpocząć prace w lipcu. Jest to największa nasza inwestycja w tym roku. Dofinansowanie uzyskaliśmy od NFOŚiGW.

Pod koniec czerwca mieliśmy zaszczyt gościć w pałacu w Ceskim Krumlovie, gdzie podziwialiśmy organizację i przeprowadzenie imprezy pod nazwą "Barokowej Nocy". Wspaniałe przedsięwzięcie, barwne, radosne i przywodzące na myśl pałacowe i ogrodowe "festiwale" teatralne z XVIII i XIX wieku. Nabieramy doświadczeń na przyszłość. Teatr pałacowy w Grafenort także tętnił życiem prawie pół wieku, począwszy prawdopodobnie od 1816 roku. Chcemy przywrócić tę tradycję.

Mieliśmy także przyjemność odwiedzić kompleks pałacowo-parkowy w Eggenbergu (Graz), od XVIII wieku należący do rodziny von Herberstein. To tam hrabia Johann Hieronymus von Herberstein kontynuował swoje pasje przekształcania ogrodów w parki krajobrazowe. Jego nadworny ogrodnik - Franz Matern, rozpoczął dzieło w Grafenort (dzisiaj my staramy się przywrócić blask parkowi powstałemu na początku XIX wieku). Jego syn kontynuował prace podczas tworzenia parku krajobrazowego przy pałacu w Eggenbergu. Dzisiaj można podziwiać to miejsce i zachwycać się jego dziełem. Dowiedzieliśmy się podczas spotkania z panią dyrektor muzeum pałacowego w Eggenbergu, panią Barbarą Kaiser, że hrabia Johann Hieronymus von Herberstein bardziej zakochany był w majątku w Grafenort (czyli dzisiejszym Gorzanowie), niż w Eggenbergu. Ale to nie oznacza, że nie realizował swoich pasji w obydwu posiadłościach. Chociaż teatr pałacowy stworzył i prowadził właśnie w Grafenort.

Kontynuujemy badania w Archiwum Styryjskim w Graz. Ostatnio przeglądany fragment dokumentów znajdujących się niegdyś w pałacu w Grafenort udowodnił, że skrzydło, które my nazywamy "kuchennym", w XIX i na początku XX wieku nazywano skrzydłem Holtei'a, ponieważ podczas swoich pobytów w pałacu i występowania lub reżyserowania przedstawień w teatrze, mieszkał właśnie tutaj, na drugiej kondygnacji. Staramy się o dostęp do kolejnych zbiorów, liczymy na odsłonięcie dalszych tajemnic z historii majątku Grafenort.

Odwiedził nas pochodzący z Grafenort prof. Arno Herzig. Podziwiał postępy prac i opowiadał wspomnienia z dzieciństwa. Członkowie rodziny, towarzyszący profesorowi w jego podróży także sporo pamiętali. Liczymy na pomoc w poszukiwaniach ikonografii dotyczącej wnętrz.

A przygotowania do sesji naukowej we wrześniu - w toku...

Maj 2014

Idziemy do przodu.

Planujemy "przysposobić" w tym roku skrzydło kuchenne. Posadzki na piętrze - już wylane, tynki w miejscach, w których można nad nimi pracować - "się robią", odkrywki malarstwa - postępują. Powstaje podłoga na trzeciej kondygnacji, gdy będzie gotowa - przystąpimy do budowania drewnianej konstrukcji przepierzenia, tworzącego niegdyś trakt spacerowy.

Nareszcie udało się też zastopować przeciekanie tarasów. Izolacja jest dość kosztowna, ale skuteczna, przetrzymała ostre majowe opady.

Wzmacnianie murów i sklepień postępuje - czekamy na firmę specjalistyczną, która kołkuje popękane sklepienia i wstrzykuje pod ciśnieniem beton w spękania.

Oddaliśmy dwa zdemontowane stropy do ratunkowej konserwacji - czekamy na efekty.

Mamy już zgłoszenia od pierwszych, tegorocznych wolontariuszy, którzy chcą nas wspomóc w pracach. Zapraszamy wszystkich chętnych. Szykujemy klimatyczne mieszkanie z trzema pokojami i salonikiem (dotąd było to mieszkanie opuszczone przed laty, które po zabiegach "remontowych" będzie przyjazne dla osób, które zdecydują się na wolontariat letni w pałacu i parku).

Jesteśmy ciekawi jak się sprawdzi.

Kwiecień 2014

A więc wiemy, na czym stoimy w 2014 roku (choć trochę to trwało ;-)

Nasz budżet na ten rok to 2 mln zł, z czego ok. 1 mln 600 tys. zł to przyznane dotacje.

Najwięcej, bo ponad 1 mln 140 tys. zł będą kosztowały prace związane z przywróceniem do świetności przypałacowego parku - odremontowaniem stawów i potoków. Tuż przy końcu kwietnia otrzymaliśmy informację o zarezerwowaniu dofinansowania z NFOŚiGW, która jest bardzo dla nas pozytywna, ale podpisanie umowy wymaga jeszcze nieco nakładów pracy.

Na kontynuację remontów w pałacu przewidujemy ok. 540 tys. zł - w tym dotacja z MKiDN w wysokości 400 tys. zł. Głównie skupimy się na na skrzydle "kuchennym", ale przewidzieliśmy także ostateczne zabezpieczenie tarasów (choć bez ich wykończenia, ponieważ nie mamy na nie zgody) oraz dokończenie drewnianych stropów oraz położenie "technicznych" podłóg w pomieszczeniach skrzydła zachodniego, których nie zdołaliśmy zmieścić w programie na 2013 rok. Jednakże to w skrzydle kuchennym chcemy osiągnąć widoczny cel i zakończyć prace remontowe, które pozwolą na przygotowanie programu prac konserwatorskich.

Dalsze 160 tys. zł to koszt pierwszych, ratunkowych prac konserwatorskich, wspartych znacząco przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego oraz ze środków Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Przeznaczymy je na ratunkową konserwację najstarszych chyba, ale i najbardziej zniszczonych, polichromowanych stropów drewnianych.

Na fundusze Norweskie (EOG/EEG Grants) nie mamy co liczyć, a szkoda, bo skrzydło teatralne jest przepiękne i niewątpliwie warte podjęcia natychmiastowych prac, także po to, aby w połowie 2016 roku uruchomić zabytkowy teatr pałacowy i w ten sposób zainaugurować wpisanie na listę Zabytkowych Teatrów Europejskich. Bez wsparcia finansowego nie jesteśmy w stanie tak szybko zrealizować tego zamierzenia :-(

Radość miesza się z konsternacją. Jest tyle do zrobienia, a "kołderka taka krótka"...

Ruszamy z pracami przewidzianymi w projektach zaakceptowanych przez urzędy dofinansowujące - zapraszamy przy końcu września, sami jesteśmy ciekawi efektów.

Dlaczego we wrześniu? Na 27-28.09.2014 roku planujemy dwudniową sesję naukową poświęconą podsumowaniu dotychczasowych badań na temat pałacu w Gorzanowie (dawnym Arnsdorf, później: Grafenort) i jego znaczącej roli w regionie (czyli w Hrabstwie Kłodzkim), zachęceniu do dalszych badań naukowych oraz przekazaniu informacji na temat problemów konserwatorskich, remontowych, czy nadania nowych funkcji obiektom zabytkowym, z którymi borykają się niemal wszyscy właściciele. Mamy nadzieję, że będzie to interesująca konferencja międzynarodowa, która zainicjuje cykl podobnych i odbywać się one będą w następnych latach - nie tylko w Gorzanowie, ale także w innych obiektach zabytkowych w regionie.

Marzec 2014

Otrzymaliśmy 100 tys. zł dotacji z Urzędu Marszałka Województwa Dolnośląskiego na ratunkową konserwację polichromowanego stropu oraz pozostałej dekoracji w jednej z sal w budynku głównym. To bardzo dobra wiadomość, tym bardziej, że jest to bodajże najwyższa dotacjia w całym województwie dolnośląskim. Jesteśmy ogromnie wdzięczni, tym bardziej, że zarówno strop, jak i dekoracje ścienne i renesansowe sgraffito są w tak złym stanie, że nie przetrwałyby kolejnego roku.

Pozostałe dotacje, /za wyjątkiem tej od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w kwocie 400 tys. zł/ ciągle bez decyzji.

Mamy już plan minimum na ten rok. Jednak prawdziwy zakres prac będzie wiadomy dopiero za miesiąc, kiedy znane staną się rozstrzygnięcia pozostałych konkursów.

Obecnie, do momentu podpisania umów docelowych, nie możemy prowadzić remontów, na które staramy się o dofinansowanie. Czekamy w "blokach startowych" ;-)

Dlatego zakres działań jest ograniczony do prac nie ujętych w żadnych projektach. Nie ma spektakularnych efektów, ale przygotowania idą pełną parą.

Pogoda sprzyja, więc teraz jest czas na porządki w parku. Zakres jest ogromny, a środków na ten cel w budżecie - bardzo mało.

I potrzebujemy wolontariuszy! - Zapraszamy!

Luty 2014

Bardzo ostrożny optymizm...

Dni są coraz dłuższe i wiosna za progiem, przednówek. Jak to na przednówku bywa - liczymy każdy grosz i przygotwujemy do kontynuacji działań remontowych oraz rozpoczęcia konserwatorskich.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zarezerwowało dla nas 400 000,00 zł na 2014 rok. Musimy więc zmniejszyć plany, które mieliśmy. Pracujemy nad skorygowaniem zakresu prac i przygotowaniem odpowiednich dokumentów. Czasu jest mało.

Czekamy wciąż na decyzje w sprawie dotacji od NFOŚiGW do prac w parku oraz dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego do pierwszych prac konserwatorskich. Wytypowaliśmy dwa stropy polichromowane, które muszą być w 2014 roku poddane konserwacji, jeśli nie chcemy ich utracić. Ale i na ścianach pomieszczeń, w których się one znajdują, odsłoniły się polichromie. Też wymagają konserwacji.

Budżet na 2014 rok został przygotowany w dwóch wersjach, ekonomicznej - satysfakcjonującej i bardzo ekonomicznej - czyli "bieda budżet".

W duże dofinansowania niezbyt wierzymy, choć przygotowany przez nas projekt oczekuje wciąż na ocenę merytoryczną.

Za kilka tygodni zamieścimy plan prac na 2014. Z dumą musimy się pochwalić, że budżet za 2013 zrealizowaliśmy z precyzją, która nawet nas zdziwiła.

A w pałacu trwają prace ciesielsko - stolarskie i porządkujące park.

Ciekawe są odkrywki "archeologiczne". Odkopaliśmy poziomy starych bruków, kamienne drenaże i cały budynek południowy od strony parku. Robi wrażenie.

Z powodu wizyty "nieproszonych gości", którzy doprowadzili do kolejnych zniszczeń, pałac jest przygotowywany na "najazd Hunów" - drzwi, barykady i wszelkie pułapki "na złodzieja". Przykre, ale prawdziwe - okazało się, że nawet wysiłki i środki, jakie wkładamy w ratowanie cennego zabytku, który był dewastowany przez ostatnie dziesiątki lat, nie przekonały o tym, że warto pozostawić to, co jeszcze można uratować :-(

Nasz czeski specjalista od zabytkowych teatrów pracuje nad projektem odtworzenia tego, który działał w pałacu w piewrwszej połowie XIX wieku. Efekt - mamy nadzieję, że już niedługo będziemy mogli zaprezentować na naszej stronie.

Wysiadując krzesła w archiwach wynajdujemy coraz więcej interesujących informacji na temat historii Grafenort / Gorzanowa - oj, trzeba będzie napisać historię od nowa ;-) Niestety wiedza na temat etapu, gdy miejscowość nosiła nazwę Arnsdorf, jest wciąż nikła.

Mamy nadzieję na zorganizowanie we wrześniu konferecji naukowej poświęconej gorzanowskiej rezydencji na tle Hrabstwa Kłodzkiego - jej historii, ale i pokazaniu wyzwań, jakie niesie za sobą chęć ratowania tak wspaniałego, ale bardzo zniszczonego dziedzictwa. Zachęciłaby ona do wielowątkowych badań w przyszłości.

Informacje podamy w późniejszym terminie.

Kontynuujemy współpracę ze Studenckim Kołem Naukowym Geoinżynierii AGH z Krakowa pod kierownictwem mgr inż. Justyny Jaskowskiej-Lemańskiej i dr Daniela Wałacha. Dzięki temu na rozspojeniach murów pałacowych pojawiły się czujniki. Będziemy je obserwować, aby stwierdzić, czy istnieje jakieś zagrożenie.

top