Grudzień 2013

Grudzień sprawiał wrażenie krótkiego miesiąca. Ustaliliśmy świąteczno-noworoczną przerwę w pracach od 20 grudnia do 7 stycznia.

Przed przerwą kontynuowaliśmy prace porządkowe. Korzystając z pogody wyczyściliśmy z gruzu skrzydło południowe. Zakończyliśmy etap naprawy odwodnień i kanalizacji. Zabraliśmy się za prace ciesielsko stolarskie.

To, co najbardziej niepokoi - to oczekiwanie na wyniki konkursów o dofinansowania na 2014 rok.

Nie wiemy wciąż, ile możemy przeznaczyć na remonty i trwamy w niepewności.

Odrzucono nasz projekt o przyznanie "funduszy norweskich" z powodów formalnych. Jesteśmy pewni, że wniosek został złożony należycie, (poprosiliśmy nawet o ekspertyzy prawne, które nas o tym upewniły) dlatego złożyliśmy odwołanie (już do drugiej instancji) i czekamy na wynik.

Prawnicy zachęcają, aby złożyć skargę do Najwyższego Sądu Administracyjnego, ale czy jest sens "kopać się z koniem"?

Prawdę mówiąc szanse i tak szacowaliśmy jako znikome. Zbyt duża konkurencja.

Listopad 2013

Listopad był miesiącem przygotowań do zimy.

Uszczelniliśmy dachy, wymieniliśmy dachówki, poprawiliśmy papę wszędzie, gdzie potrzeba.

Okna zabezpieczone przed śniegiem /choć, jeszcze nie wszystkie/.

Największym sukcesem jest porządne zabezpieczenie tarasów, które nie dawały nam spać, zaciekając, przy każdym deszczu. Planujemy je wyremontować w 2014 roku.

Około 250 m2 tarasów to dzieło PKZ z przed 40 lat.

Jeden zawalił się jeszcze w tamtym roku /ten drewniany/. Drugi przetrwał, ale w stanie grożącym katastrofą.

Zdjęliśmy granitowe płyty - a pod spodem "bagienko".

Okazało się, że część stalowych belek jest nie podparta, zawieszona w dawnych otworach okiennych, belki - o dziwo nie przeżarte korozją, pozostawiliśmy na miejscu po impregnacji.

Wysypaliśmy keramzyt, utwardziliśmy i wylaliśmy warstwę zabezpieczającą. Wszystko ładnie zabezpieczone na zimę - czeka na właściwe prace w przyszłym roku.

Drugi front to kanalizacje i drenaże.

Póki jeszcze ziemia nie zamarznięta, odkopywaliśmy co się dało - kanały, studzienki z różnych epok, drenaże kamienne i murowane.

Z zamknięciem prac musimy poczekać na specjalistyczny samochód z oprzyrządowaniem do kamerowania kanałów.

W jakiejś części rozgryźliśmy kawałek tego systemu, ale do pełnej wiedzy jeszcze daleko.

Przy okazji dokopaliśmy się do piwnic, zapewne łączących pałac z gorzelnią. Wgląd mieliśmy poprzez spuszczoną na drągu kamerę.

Wysokie sklepione pomieszczenie z otworami drzwiowymi odchodzącymi w różne strony, ciekawe i intrygujące.

Penetrację pomieszczeń zostawiamy jednak na wiosnę, teraz zabezpieczyliśmy teren aby nikt tam nie wpadł.

Zimę zamierzamy przeczekać w w małym, 9-osobowym składzie pracowników.

Jest sporo pracy w parku.

Ciągle mamy tysiące ton gruzu do wywiezienia .

Czekamy na decyzje o dofinansowaniach, aby przygotować właściwy harmonogram prac na przyszły rok.

Podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu działalności w połowie 2016 roku. Nie wiemy jeszcze, jaka część będzie dostępna do zwiedzania, ale będzie interesująco.

Październik 2013

Skończyliśmy program prac na 2013 rok. Zrobiliśmy dużo więcej niż było zamierzone.

Niestety pieniądze przeznaczone na ten rok już się skończyły - mamy dylemat, o ile zmniejszyć tempo?

Zostało 14 pracowników, pogoda całkiem niezła - "ciągnąć na oparach" czy zapaść w sen zimowy ??? ;-)

Na razie, w październiku głównie murowaliśmy i wylewaliśmy beton. Choć i prace zabezpieczające drewno miały niezłe tempo i zakres.

Mamy też niezłe osiągnięcia w poszukiwaniach i naprawie drenaży i kanalizacji.

Konstrukcja schodów wejściowych zaskoczyła nas rozmiarem prac. Mamy wrażenie, że łatwiej byłoby wybudować mały domek ;-) Istna "linia Maginota" ;-)

W parku - sennym jesiennie - wichura powaliła kolejne drzewo. Przerażające - było niemal zupełnie spróchniałe w środku. Ile jeszcze takich mamy?

No i ciągle ślęczeliśmy nad wnioskami o dofinansowanie prac na przyszły rok i rozliczeniem 2013- tego.

Już wiemy, że wpłynęło 277 wniosków o dofinansowanie z funduszy EOG i EEG. Krążą wieści, że dostanie około 25 podmiotów - nadzieja jest ,ale szanse raczej marne...

Minister Kultury pewnie też został "zasypany" wnioskami...

Cóż - pozostaje tylko czekać i mieć nadzieję. I może wreszcie odrobinę odpocząć? W końcu - cały rok wytężonej pracy za nami... Przed nami - nie mniejsze wyzwanie.

I czas wznowić badania w archiwach...

Wrzesień 2013 i ŚWIĘTO ZEGARA

Wrzesień to podsumowanie roku pracy, którego zwieńczeniem było "Święto Zegara" 21 września 2013, z którego film zawdzięczamy panom: Arkadiuszowi Pacanowi i Janowi Stypule http://tvnews.com.pl/?page_id=306.

Dla nas efekty nie są może takie widoczne, ale Ci którzy widzieli pałac w ubiegłym roku - chwalą postępy.

Do zakończenia całości zaplanowanych na 2013 robót zostały jeszcze tylko drobne prace, tydzień, może dwa. Jeśli szczęście dopisze, siły i aura - zakończymy prace dofinansowane ze środków MKiDN.

Dachy - nowe - 1520 m2. Mury przemurowane, sklepienia odbudowane. Wieża wyremontowana i od wewnątrz i zewnątrz/ kosztowało nas to dużo więcej niż przypuszczaliśmy/. Łupek pięknie wygląda na hełmie :-)

Zegar - odmierza czas i wybija godziny. Optymistyczne :-)

W budynku głównym i zachodnim wszystkie stropy drewniane zrobione, ale także w "kuchennym" część została położona.

Budynek zachodni w większej części czeka już na wykończenie.

Budynek wschodni przy dziedzińcu południowym wzmocniony i gigantyczna dziura będąca wizytówką pałacu przez ostatnie dziesięć lat przestała istnieć. Tablica upamiętnia, że Urząd Marszałka Województwa Dolnośląskiego dofinansował nieco te prace. Szkoda, że nie w takim zakresie, w jakim potrzebowaliśmy - będziemy się starać o kolejne fundusze. Wnętrze - wciąż grozi zawaleniem.

Cieszą nowe dachy, nowe stropy, nowe podłogi, wzmocnione mury i wypielęgnowane setki drzew w parku, ale to, co dało radość nam i wszystkim, którzy zechcieli odwiedzić pałac 21 września, to chyba jednak odrestaurowany zegar na wieży :-) Chyba po 100 latach znowu chodzi/ punktualny !/ i bije godziny :-)

Pełen zakres prac wykonanych przez cały ostatni rok mamy na stronie. Ale, jak przystało na "przodowników pracy" ;-), zamierzamy znacząco przekroczyć plan do końca roku. Mamy w końcu jeszcze trzy miesięce i 140% normy jest w naszym zasięgu ;-)

A przyszłość - zobaczymy. Staramy się na nią pracować. Złożyliśmy projekty o dofinansowanie prac w przyszłym roku. Na razie dwa, ale pracujemy nad kolejnymi.

1 mln zł dofinansowania chcielibyśmy pozyskać od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na rewaloryzację parku i ok. 8,2 mln zł z funduszy norweskich na odtworzenie i uruchomienie teatru oraz sporej części wnętrz muzealnych..

Teraz jeszcze pracujemy nad projektem skierowanym do Ministra Kultury, chociaż nie tylko... Potrzeba będzie dużo szczęścia...

I na koniec miła naszemu sercu informacja: Pałac Gorzanów miał zaszczyt gościć 28 września 4-letniego Gracjana, któremu pomagaliśmy spełnić marzenie :-)

 

Watch live streaming video from bystrzycaklodzka at livestream.com
WIDEO O PAŁACU GORZANÓW :) 

Sierpień 2013

Prace remontowe - trwają. Przygotowania do projektów o kolejne dofinansowania - w toku. Wzrasta w nas nerwowość. Do końca września musimy zgłosić dwa wnioski o dofinansowanie prac na przyszły rok. Trudno pogodzić prowadzenie prac remontowych, wymagających stałej obecności i podejmowania natychmiastowych decyzji z "matrixem" projektów unijnych. Spełnianie oczekiwań ofiarodawców i wypełnianie wniosków, to dla osób "niezahartowanych" nieprawdopodobny stres. Szanse na fundusze norweskie, to ok 10%, ale odpuścić nie możemy.

Prace idą do przodu. Jednego dnia radość drugiego smutek. Wieża już z odgromem. Ostatnie poprawki i za chwilę ściągamy rusztowanie. Mamy coraz więcej stropów. Do końca września będą wszystkie . Jest szansa, że cały program prac dofinansowanych przez ministerstwo kultury, zostanie wykonany wcześniej, niż planowaliśmy. Odwiedzali nas i pomagali wolontariusze. Nie zabrakło ich w parku, gdzie wciąż porządkujemy po wielomiesięcznych pielęgnacjach starodrzewia, a także w samym pałacu - choćby przy odkrywaniu starych kanałów odprowadzających wodę oraz bruku, który daje nam pojęcie, jak wyglądało założenie w czasach przed Herbersteinami. Ogromnie dziękujemy :-)

Gościliśmy dawnych mieszkańców gminy Habelschwerdt - nie szczędzili nam ciepłych słów, wyrażających radość, że pałac jest ratowany. Zaprosiliśmy także przedstawiciela Stowarzyszenia Zabytkowych Teatrów Europejskich, aby ocenił, czy teatr pałacowy, który chcemy odrestaurować i uruchomić ma wartość nie tylko sentymentalną. Mamy już potwierdzenie - jest cennym zabytkiem i warto walczyć o wszelkie dofinansowania, aby go przywrócić "do życia".

Na koniec września zrobimy większe podsumowanie naszych dokonań i złożymy na sprawozdanie dla wszystkich zainteresowanych :-) Przed nami jeszcze ogrom prac...

21 września chcemy zrobić małą imprezę, związaną z uruchomieniem po prawie stu latach, wieżowego zegara. Zapraszamy wszystkich do odwiedzin od 17:30 do 20:00.

"Z RUINY PODNOSZĄ PAŁAC W GORZANOWIE. TRWA REMONT."

Gazeta Wyborcza zamieściła ciekawy artykuł na swojej stronie;

"Ogołocony pałac, w którym waliły się dachy i stropy, a woda zalewała wnętrza, zainteresował przed rokiem dwoje pasjonatów. Postanowili powalczyć o gorzanowską rezydencję, choć wielu wcześniej zrezygnowało. Stworzyli fundację i zakasali rękawy. Pierwsze efekty ich prac już widać. W przyszłości chcą tu stworzyć muzeum, centrum warsztatów artystycznych i teatr"

Cały text można przeczytać tutaj.

„SCHLOSS GRAFENORT - EINE PERLE DER GRAFSCHAFT GLATZ WIRD GERETTET” - Artykuł autorstwa niemieckiego historyka sztuki i konserwatora Arne Franke (Schlesien Heute, Juli 2013)

Siehe Artikel

W lipcowym wydaniu periodyku "Schlesien Heute" ukazał się artykuł niemieckiego historyka sztuki i konserwatora, pana Arne Franke. Kopia jest dostępna na naszej stronie internetowej. Zapraszamy do lektury.

top